Tagi

, , , , , ,


Święta już za nami, już większość o nich zapomina i skupia swoje wszystkie myśli na sylwestrze ;) Ale o sylwestrze będzie jutro. Dziś chciałam Wam pokazać kilka moich solnych prezentów które trafiły dla moich bliskich jako dodatki do prezentów świątecznych ;) Wiem, że już po świętach ale masa solna daje niesamowite możliwości i może być budulcem prezentu z każdej okazji.

aniolek2

Całkiem niedługo Dzień Babci i Dziadka, potem Walentynki.. Przy masie solnej trzeba pamiętać, że masa długo wysycha – ok. 10 dni potrzebujemy zanim przystąpimy do malowania i masa będzie całkowicie sucha. Oczywiście wszystko zależy co robimy z masy i jakiej jest grubości.

PRZEPIS NA MASĘ SOLNĄ:

2 miarki soli na 1 miarę mąki + ciepła woda do połączenia składników

(polecana jest także łyżka rozpuszczonego kleju do tapet bądź wikolu – ja osobiście nie próbowałam)

(Odpowiednia gęstość masy przypomina ciasto pierogowe)

Suszenie prac do na początku piekarnik – ok 40-50 stopni przez ok 30 minut, później przez prawie kolejne 1,5 godziny 70 stopni ;) Suszyłam w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach. No i kolejny tydzień masa suszyła się już na kaloryferach w domu – temp. na tzw. poziomie 3.

Malowanie to już kwestia fantazji. Farby akrylowe + lakier akrylowy

Moim natchnieniem przy pracach był niewątpliwie blog sztukaniepowazna.blogspot.com – niesamowite prace i wspaniałe DIY.

Niestety jak to u mnie bywa  – wszystko w biegu i na ostatni moment, także prezent pakowałam chwilę przed wyjściem z domu i nie zdążyłam zrobić fotek wszystkich prac ale chociaż 2 reniferki i kilka aniołków zdążyłam pstryknąć ;)

ren1

Ten reniferek akurat zamieszkał w moim domku. Tuż przed malowaniem spadł ze stolika i pękł. Teraz poklejony zdobi kuchnię. Dla mnie najbardziej wyjątkowy chyba włsśnie przez te pęknięcie ;)ren3 ren4

renifer9 ren6 ren7 renifer1 renifer8 reniferek2 reniferek3 reniferek4 reniferek5 reniferek6 reniferek7

No i aniołki. Trochę mniejsze bo finalnie przygotowane jako ozdoby choinkowe. Do masy solnej dodałam czerwoną farbę akrylową (dzieki temu uzyskałam czerwone zabarwienie) + cynamon i przyprawę do piernika (nadały masie świąteczny zapach).  Tylko skrzydełka i buźki były zrobione z czystej masy. Całość pokryta gąbeczką lekko zmoczoną farbą ;)

aniolki aniolek6 aniolek5 aniolek4 aniolek3 aniolek1 aniol7 aniol6 aniol5 aniol1

Chyba niedługo wrócę do masy solnej – bardzo przyjemne zajęcie .

A na koniec jeszcze moje ciasteczka maślane ze świąteczną dekoracją ;)

ciastko2 ciastko3

No to Wesołego po świętach !

Reklamy